Ile kosztuje pozycjonowanie? – modele rozliczeń, nieograniczony budżet oraz SEO na rynkach zagranicznych.

Potrzebujesz ok. 7 min. aby przeczytać ten wpis

Autor: Pawel Borowik

Prezes Zarządu Grupy iCEA S.A, związany ze spółką od 2012 roku. Zaczynał jako handlowiec, po niespełna roku nadzorował już pracę jednego z dwóch Działów Handlowych firmy, a w 2014 roku został Kiero... Więcej

7 sierpnia 2020

W ostatniej części cyklu artykułów dotyczących realnych kosztów SEO poruszymy temat modeli rozliczeń, kosztów pozycjonowania na rynkach zagranicznych oraz rozwiejemy wątpliwości czy nieograniczony budżet na pozycjonowanie to przepis na sukces, czy może wręcz przeciwnie. Ten artykuł pozwoli podsumować i dać odpowiedź ile kosztuje pozycjonowanie oraz jakie czynniki brać pod uwagę podczas wyceniania procesu. Jeżeli jeszcze nie czytałeś poprzednich części cyklu, zachęcamy do zapoznania się z nimi w pierwszej kolejności.

Część 1: Ile kosztuje pozycjonowanie? Od czego zależy koszt pozycjonowania?

Część 2: Ile kosztuje pozycjonowanie? – Cena za pozycjonowanie stron oraz sklepów internetowych

Modele rozliczenia

Pierwszym modelem rozliczenia, stosowanym od początków istnienia w Polsce branży SEO, był model popularnie nazywany „rozliczeniem za efekt”. Kilka akapitów wyżej znajduje się opis założeń tej metody oraz informacja o tym, dlaczego obecnie nie jest ona już stosowana. Najczęściej spotykanym dziś modelem rozliczenia jest forma ryczałtowa (abonamentowa).

Niektóre agencje proponują rozliczenie za ruch. Znając branżę od środka, będąc w niej już wiele lat, trudno jest nie być sceptycznie nastawionym do tego modelu rozliczenia. Wynika to z wielu kwestii:

  • większy ruch na stronie nie jest jednoznaczny z większą sprzedażą,
  • łatwo jest wygenerować ruch, który będzie ruchem spamowym i nie przełoży się na sprzedaż,
  • nierzadko opłata składa się z „flat fee” i „success fee”; agencja z góry zakłada spieniężanie umowy tylko na poziomie „flat fee”, a stosowanie takiego modelu rozliczenia wynika tylko z kwestii marketingowych (klient zakłada, że agencja będzie mieć większą motywację, ponieważ jak wygenerują ruch, zarobią więcej),
  • mimo teoretycznych zabezpieczeń umownych, łatwo jest manipulować danymi o ruchu na stronie,
  • ruch to również ruch brandowy, a ten może naturalnie przyrastać wraz ze wzrostem świadomości marki (reklama w telewizji, reklama outdoorowa itp.),
  • ruch można pozyskać z kampanii Google Ads, robiąc to samodzielnie/zlecając agencji – nie jest na to nakładana marża.

Współczesne SEO to bardzo wymagający, a co za tym idzie kosztotwórczy proces, stąd też tak abstrakcyjny model rozliczenia najczęściej, niestety jest korzystny dla klienta jedynie w teorii. W praktyce nie wygląda to już tak dobrze.

Wiele firm chciałoby rozliczać się od sprzedaży. Gdyby SEO było tak proste i tak tanie, by agencje mogły sobie na to pozwolić, zamiast obsługiwać swoich Klientów, preferowałyby zapewne stawianie i rozwijanie własnych sklepów internetowych. Warto też zauważyć, że w ujęciu biznesowym, sprzedaż sprzedaży nierówna – wszystko zależy od tego, jaką marżowość ma dany produkt. Jeśli hipotetycznie agencja rozliczałaby się w ten sposób, to mogłaby skupić się na pozycjonowaniu najprostszych fraz, a co za tym idzie, generowaniu sprzedaży produktów o małej marży; być może nawet produktów, dla których masa marży będzie mniejsza niż COS (cost of sales).

iCEA jest w Polsce pionierem modelu rozliczenia za pracę – oferta iCEA PRIME. Takie rozwiązanie to popularna opcja na rynkach zachodnich, na których stosowane niegdyś w Polsce opcje, jak wspomniana „płatność za efekt”, nigdy nie były proponowane. Jest to podejście innowacyjne i wyróżniające, które daje klientowi gwarancję wykonania prac, które przyczynią się do wzrostu widoczności.

Inflacja kontra koszt pozycjonowania

Nie można zapominać o tym, że nieustannym zmianom ulega również rynek pracy oraz sytuacja gospodarcza w kraju. Z roku na rok podnoszone są zarobki, dodatkowo zachodzi zjawisko inflacji. Te bardzo odbiegające od tematu SEO kwestie nie mogą być pomijane w wywodzie na temat kosztów pozycjonowania, ponieważ wpływają tak naprawdę na wszystkie kwestie finansowe, w praktycznie każdej branży na terenie kraju. 

Nie można zapominać także o kwestii progu wejścia, a więc minimalnym budżecie, jaki należy przeznaczyć na pozycjonowanie, który będzie coraz wyższy. Wynika to z faktu, iż Google staje się coraz bardziej wymagający, przez co serwisy konkurencji są stale poprawiane i rozwijane. Łatwiej jest stopniowo zwiększać środki na tę formę reklamy, które rosną wraz z biznesem Klienta. Problem pojawia się wtedy, gdy dana firma znajduje się na starcie swojej działalności i ma do zrobienia wszystko to, co konkurencja sukcesywnie robiła przez kilka ostatnich lat. W tym przypadku koszty pozycjonowania będą stosunkowo wysokie w porównaniu do aktualnych przychodów przedsiębiorstwa. Jednak pozycjonowanie stron to obecnie najskuteczniejszy sposób na to, aby dogonić konkurencję i zwiększyć przychody ze sprzedaży. 

Ile kosztuje pozycjonowanie na rynkach zagranicznych?

Chęć ekspansji polskich firm na rynki zagraniczne staje się coraz bardziej widoczna. Z jednej strony jest to naturalne, z drugiej niestety przedsiębiorcy często błędnie typują rynki, na których chcieliby się pojawić.

Rynek niemiecki, który jest większy i zdecydowanie bardziej zamożny niż rynek polski, stanowi zazwyczaj pierwszy kierunek większości Klientów, zaraz obok rynku brytyjskiego. W przypadku wyboru tego kierunku trzeba jednak mieć na uwadze kilka bardzo istotnych kwestii:

  • Niemcy są najprawdopodobniej światowym numerem jeden w kontekście działań on-site; w wyniku pewnych zdarzeń historycznych niemieccy specjaliści uniknęli link buildingu, przez co wyspecjalizowali się w tym właśnie obszarze,,
  • przewagą polskich firm SEO nad niemieckimi może być fakt, iż będą one starały się robić dla klienta link building, jednakże stawki za publikację z linkiem są relatywnie wysokie,
  • na rynku niemieckim udział ruchu z Google.de nie jest tak wysoki, jak w Polsce (eBay, Amazon),
  • klienci z Niemiec niekoniecznie są zainteresowani zakupami w polskich sklepach internetowych (są przywiązani do tego, by wspierać własną gospodarkę), dlatego nierzadko zachodzi konieczność wynajęcia magazynu przeładunkowego na terenie Niemiec; stanowi on jednocześnie adres do ewentualnych zwrotów (Niemiec nie ma świadomości, że kupił od polskiego dostawcy),
  • copywriting należy realizować na najwyższym poziomie, więc jeśli teksty mają być tłumaczeniami polskich treści, to konieczna jest ich weryfikacja przez profesjonalnego native speakera, który dodatkowo przeanalizuje teksty pod kątem lokalnego dialektu.

Jak to wygląda w przypadku Wielkiej Brytanii? Kluczową kwestią jest fakt, iż za poszczególne kwestie zapłacimy w funtach. Jeśli założyć, że pozycjonowanie na rynku polskim kosztuje 1000 zł, a na rynku brytyjskim 1000 funtów, to wówczas pozycjonowanie na wyspach kosztuje nas około 5000 zł, o czym często się zapomina.

Jeśli chodzi o inne, ciekawe opcje rynków zagranicznych, warto zwrócić uwagę na rynek duński. Jest on mniejszy niż rynek polski, ale jednocześnie bardziej zamożny. Powyższe sprawia, że konkurencja w tym kraju jest zdecydowanie mniejsza, a jeśli dodać do tego fakt, iż Duńczycy w porównaniu do Polaków nie prowadzą tak zaawansowanych działań SEO, wejście w ten rynek może okazać się interesującym w kontekście biznesowym. Co ciekawe i charakterystyczne dla tego rejonu świata, jego mieszkańcy nie mają również problemu z dokonywaniem przedpłat, a także robieniem zakupów u zagranicznych przedsiębiorców.

Decydując się na ekspansję na rynki zagraniczne, należy brać pod uwagę nie tylko wymagania wyszukiwarki obowiązujące w danym kraju, ale również fakt czy Google jest tam większościową wyszukiwarką. Być może warto w tych miejscach skupić się na innych wyszukiwarkach internetowych? Nie bez znaczenia pozostają także aspekty prawne, które prezentują się różnie w poszczególnych krajach. Warto mieć je na uwadze, jeśli chcemy uniknąć wysokich kar i problemów.

Nieograniczony budżet na pozycjonowanie i pozycjonowanie w najbliższych latach

Co by było, gdybyśmy dysponowali nieograniczonym budżetem na SEO? Moglibyśmy zatrudnić programistów, którzy stworzyliby i rozwijali zgodnie z naszymi oczekiwaniami dedykowaną platformę sklepową. Byłoby nas stać również na zatrudnienie copywriterów, którzy będąc wewnątrz firmy, dobrze znaliby asortyment i specyfikę branży, którzy tworzyliby indywidualne opisy produktowe, ciekawe opisy kategorii i podkategorii, wartościowe artykuły eksperckie. W zasięgu naszej kieszeni byłoby również zatrudnienie grafika, który tworzyłby wyjątkowe kreacje, poprawiłby jakość zdjęć produktowych i innych elementów graficznych na stronie. Przede wszystkim powinniśmy zatrudnić analityków, którzy skupiliby się m.in. na głębokich audytach Google Search Console, Google Analytics czy zachowań użytkowników. W kwestii link buildingu moglibyśmy pokusić się – oprócz wykorzystywania miejsc ogólnodostępnych – o tworzenie własnych, dedykowanych satelitów.

Model in-house’owy w wydaniu jak wyżej, byłby najlepszym z możliwych, aczkolwiek jeśli nie jesteśmy sklepem na miarę EMPIKU czy Allegro, nie będziemy w stanie osiągnąć rentowności takiego rozwiązania. Wiąże się ono z bardzo dużymi kosztami, które niestety przerastają mniejsze przedsiębiorstwa i zamiast poprawić ich sytuację, mogą szybko doprowadzić do upadku. Dlatego też dużo rozsądniejszym rozwiązaniem jest… wybór profesjonalnej agencji SEO. 

Google od lat bardzo intensywnie działa w kierunku podnoszenia jakości wyników wyszukiwania, sprawiając, że proces SEO staje się coraz bardziej wymagający i angażujący coraz to wyższe nakłady. Obecnie można zaobserwować sytuację, w której Google zaczyna uwzględniać czynniki behawioralne, a więc czynniki związane z zachowaniami użytkowników. Dodając do tego specyfikę działania GoogleBotów w zakresie indeksowania stron internetowych, podejście Google do linkowania wewnętrznego determinujące rozkład link juice i inne tego rodzaju kwestie dotyczące optymalizacji technicznej, przyszłość kształtuje się pod znakiem jeszcze większego zaangażowania w analitykę. Istotna będzie analiza logów serwerowych pozwalająca sprawdzić, w jaki sposób GoogleBot porusza się po stronie, analiza pozyskiwanego ruchu, analiza zachowań użytkowników, analiza działań konkurencji, śledzenie trendów w e-commerce i wiele innych działań. Wynikać będą z tego rozmaite działania on-site, ukierunkowane przede wszystkim na komfort odwiedzających.

Jak podchodzi do tego sam Google? Następująco:

https://support.google.com/webmasters/answer/7451184?hl=pl&ref_topic=9460495

“Możesz również rozważyć zatrudnienie osoby zawodowo zajmującej się SEO, żeby pomogła Ci w sprawdzeniu stron internetowych.”

Podsumowanie

Czy po lekturze artykułu dowiedziałeś się, ile kosztuje pozycjonowanie? Jak widać, sprawa nie jest prosta i nie ma jednoznacznej odpowiedzi, jaką cenę ostatecznie trzeba wydać na działania SEO. Na końcowe koszty pozycjonowania ma wpływ wiele zmiennych i zależy od kilkunastu składowych. Jednak najważniejszymi elementami, które warto zapamiętać z artykułu jest:

  • cena, jak i proces pozycjonowania sklepu internetowego oraz zwykłej strony różnią się od siebie;
  • kluczem do sukcesu jest zrozumienie działania mechanizmów Google;
  • jednym z lepszych modeli rozliczeń z agencją SEO jest „płatność za efekt”;
  • bardzo istotnym elementem kosztu pozycjonowania jest pozycja, z jakiej „startuje” strona oraz jak efektywnie pozycjonuje się główna konkurencja;
  • nieumiejętne samodzielne prowadzenie działań SEO może przynieść więcej szkody, niż pożytku mimo np. bardzo dużego budżetu.

Podczas procesu pozycjonowania nie ma miejsca na eksperymenty – jeden błąd „w oczach wyszukiwarki” możemy przypłacić np. karą od Google. Skutki mogą wpłynąć na cały biznes i pozyskiwanie nowych klientów. Jeżeli zdecydujemy się na współpracę z agencją warto mieć świadomość, co  wpływa na ostateczną cenę usługi. Jest to najlepszy punkt wyjściowy do negocjacji i podjęcia rozmów przez podpisaniem umowy. Skorzystaj z bezpłatnych konsultacji z ekspertami z Grupy iCEA i dowiedz się, jak można poprawić pozycję Twojego biznesu.